Program 500+ a alimenty

Wiele osób zastanawia się, jakie skutki w sferze związanej z alimentacją dziecka, będzie miało świadczenie otrzymywane przez jednego z rodziców w ramach tzw. programu 500 +. Powstaje pytanie: czy pieniądze otrzymywane z budżetu państwa w ramach przedmiotowego programu spowodują, że alimenty zasądzone albo takie, które zasądzone dopiero mają zostać, będą niższe? Czy otrzymywanie przez jednego z rodziców środków pieniężnych z przedmiotowego programu w sytuacji, w której np. Sąd zasądził od drugiego z rodziców alimenty w wysokości 700 zł, ustalając, że miesięczny koszt utrzymania dziecka wynosi 1400 zł, doprowadzi – w przypadku wytoczenia stosownego pozwu – do obniżenia zasądzonych alimentów? Niestety, ale ustawodawca nie zdecydował się rozwiązać tego problemu wprost w ustawie z dnia 17 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci. W związku z powyższym to na Sądy zostanie przerzucony ciężar rozwikłania przedmiotowego problemu. W mojej ocenie otrzymywane przez jednego z rodziców środki w ramach programu 500+ mogą, ale nie muszą wpłynąć na wysokość alimentów otrzymywanych przez dziecko od drugiego z rodziców.

Za powyższą oceną przemawiają w pierwszej kolejności akty prawa międzynarodowego.

Międzynarodowym dokumentem o charakterze uniwersalnym dotyczącym zagadnienia obowiązków alimentacyjnych względem dzieci w kontekście socjalnych obowiązków państwa – a w mojej ocenie świadczenie wypłacane w ramach programu 500+ ma wszelkie cechy świadczenia o charakterze socjalnym – jest Konwencja o Prawach Dziecka przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych 20 listopada 1989 r. Jej art. 27 (ale również zbliżone w treści art. 23 i 26) wyraża „prawo każdego dziecka do poziomu życia odpowiadającego jego rozwojowi fizycznemu, psychicznemu, duchowemu, moralnemu i społecznemu”, adresatami tego obowiązku czyniąc rodziców lub inne osoby odpowiedzialne za dziecko. Obowiązkiem państwa jest wedle Konwencji zapewnienie, by na utrzymanie dziecka łożyli jego rodzice lub owe inne osoby ponoszące odpowiedzialność finansową za dziecko (M. Andrzejewski. Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz, wyd. II).

Zgodnie ze standardami międzynarodowymi Państwo, działając na rzecz realizacji prawa dziecka do godziwych warunków życia, powinno przede wszystkim wymuszać odpowiedzialne względem dziecka zachowania jego rodziców bacząc, by nie dopuścić do sytuacji, w której przepisy prawa socjalnego, czy też praktyka stosowania prawa doprowadziłyby do erozji obowiązków alimentacyjnych. Wspieranie rodziców przez Państwo w celu zapewnienia dziecku środków utrzymania nie może być rozumiane jako wyręczanie rodziców i przekładanie ciężarów z tym związanych na podatników (szerzej w: M. Andrzejewski, Ochrona praw dziecka w rodzinie dysfunkcyjnej (dziecko – rodzina – państwo), Kraków 2003, s. 95–102).

W dalszej kolejności należy odwołać się do konstytucyjnej zasady pomocniczości i skonstatować, że przenoszenie ciężarów ekonomicznych z dłużników alimentacyjnych na barki społeczeństwa byłoby całkowicie sprzeczne z tą zasadą. Zaspokojenie potrzeb dziecka z funduszy publicznych, prowadzące do zapewnienia uprawnionym bezpieczeństwa socjalnego, nie może wpływać na istnienie i zakres rodzinnoprawnego obowiązku alimentacyjnego, jaki obciąża osoby wskazane w k.r.o. (M. Andrzejewski. Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz, wyd. II).

Jak z powyższego wynika – zarówno akty prawa międzynarodowego (Konwencja o Prawach Dziecka), jak i Konstytucja RP, wykluczają wyręczanie rodziców od ich obowiązków alimentacyjnych względem swoich dzieci przez państwo.

Powyższe przemawia za tezą, iż świadczenie przyznane jednemu z rodziców na dziecko w ramach programu 500+, nie powinno wpłynąć na obniżenie wysokości zasądzonych alimentów od drugiego rodzica.

Za powyższą tezą zdaje się również przemawiać treść oraz wykładnia Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.

Zgodnie z art. 135 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego:

Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego.

W doktrynie wskazano, że:

Możliwości zarobkowe to w typowej sytuacji przede wszystkim te, które są konsekwencją podejmowania przez osobę zobowiązaną zatrudnienia w ramach stosunku pracy. Poza wynagrodzeniem za pracę pułap możliwości zobowiązanego wyznaczają wszelkiego rodzaju premie, dodatki do wynagrodzenia, nagrody, świadczenia z funduszu socjalnego itp., a także kwoty uzyskane na podstawie umów cywilnoprawnych, takich jak na przykład zlecenie, o dzieło, najem itp. (wytyczne SN – 1987, teza VI). Ponadto możliwości te wyznaczają też kwoty pobieranych rent, emerytur, a także świadczeń z pomocy społecznej (M. Andrzejewski. Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz, wyd. II).

Z powyższego przepisu oraz jego doktrynalnej wykładni wynika, że świadczenia otrzymywane przez jednego z rodziców z pomocy społecznej, których celem jest częściowe pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem dziecka (np. zasiłek rodzinny) prowadzi do zwiększenia możliwości zarobkowych tego z rodziców, który takie świadczenie otrzymuje. Nie oznacza to jednakowoż automatycznie, że świadczenie takie powoduje zmniejszenie obowiązku alimentacyjnego drugiego z rodziców – podobnie, jak np. podwyżka w pracy jednego z rodziców, nie przynosi automatycznie skutku w postaci zmniejszenia obowiązku alimentacyjnego drugiego z rodziców. Sąd oczywiście bierze pod uwagę możliwości zarobkowe obojga rodziców przy określaniu wysokości alimentów, nie znaczy to jednak np. że Sąd – jeżeli matka, która zarabia 2 000 zł i dostaje 700 zł alimentów na jedno dziecko od ojca, który zarabia 3 000 zł, otrzyma podwyżkę w wysokości 500 zł – automatycznie obniży wysokość zasądzonych od ojca alimentów (w razie wniesienia stosownego pozwu). Sąd rozważy wszelkie okoliczności związane z sytuacją majątkową jednego rodzica, drugiego rodzica, a także z usprawiedliwionymi potrzebami dziecka.

To, że przedmiotowe świadczenie należy traktować, jako dochód zwiększający możliwości zarobkowe jednego z rodziców potwierdza również art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 17 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci.

Zgodnie z przywołanym przepisem:

Świadczenie wychowawcze przysługuje matce, ojcu, opiekunowi faktycznemu dziecka albo opiekunowi prawnemu dziecka.

Świadczenie przysługuje matce, ojcu, opiekunowi faktycznemu dziecka albo opiekunowi prawnemu dziecka. Nie jest to zatem świadczenie adresowane bezpośrednio do dziecka. Nie jest to dochód dziecka tylko tego z rodziców, który je otrzymuje. Zasadnym jest zatem porównanie tego świadczenia do podwyżki otrzymanej przez jednego z rodziców.

Za tym, że Sądy rodzinne powinny abstrahować od świadczenia otrzymywanego w ramach programu 500+ przez jednego z rodziców, przemawia również w pewnej mierze to, iż świadczenie wychowawcze (świadczenie w ramach programu 500+), zgodnie z art. 4 ust. 3 ww. ustawy, przysługuje osobom, o których mowa w art. 4 ust. 2 ustawy, do dnia ukończenia przez dziecko 18 roku życia, podczas gdy obowiązek alimentacyjny nie ustaje automatycznie z tym dniem (zgodnie z art. 133 § 3 KriO: Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się). Zestawienie art. 4 ust. 3 ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci z art. 133 § 3 KriO pozwala wyciągnąć wniosek, że państwo – wypłacając świadczenie wychowawcze osobie uprawnionej – nie przejmuje na siebie obowiązku alimentacyjnego, które ciąży na rodzicu.

Należy również skonstatować, że sytuacja, w której dojdzie do zmniejszenia świadczenia alimentacyjnego osoby zobowiązanej do płacenia alimentów, wobec tego, że drugi rodzic otrzyma świadczenie z programu 500+, będzie nie do pogodzenia z zasadą równości. Należy bowiem zauważyć, że w rodzinach nierozbitych, tj. w takich, w których rodzice nie rozwiedli się, świadczenie wychowawcze nie doprowadzi z pewnością do przeznaczania mniejszych środków pieniężnych na dziecko z pensji rodziców. Z dodatkowych pieniędzy rodzice pokryją po prostu dodatkowe, usprawiedliwione potrzeby dziecka, na które nie było ich stać dotychczas – jeżeli zaś nie będą przeznaczali tych pieniędzy na potrzeby dzieci, tj. zgodnie z nomenklaturą ustawową będą marnotrawili te środki albo wydatkowali je niezgodnie z ich celem (art. 9 ustawy), organ właściwy przekaże należne osobie świadczenie wychowawcze w całości lub w części w formie rzeczowej lub w formie opłacania usług. Zatem obniżanie alimentów osobie zobowiązanej do ich płacenia w związku z tym, iż drugi rodzic otrzymuje świadczenie wychowawcze, będzie stanowiło dyskryminację w stosunku do rodzin, w których rodzice żyją razem i przekazują otrzymane środki na dodatkowe potrzeby dziecka.

Dołącz do newslettera
Skorzystaj z darmowych porad prawnych
i zapisz się do naszego newslettera!
Zapisz mnie!
Newsletter
//]]>